czwartek, 29 lipca 2010

Raz dwa trzy . . . BABA JAGA PATRZY !

Wbrew pozorom, wcale ze mnie złe babsko nie jest.
Może ciut?
Nazywajcie mnie jak chcecie. Inwencja należy do was.

Po długim czasie blogowej abstynencji postanowiłam wrócić do sieci pod postacią czarownicy.
Jako że przede mną nowa droga, miło będzie siąść za te kilka lat i przeczytać blog od początku.
No tak, jeszcze nie wspomniałam o sentymentalności, która mnie dręczy od wieków...
Słabostka, której tym razem nie mam zamiaru eliminować.
(Bo słabości powinno się eliminować)

Lubię od czasu do czasu zamieszać coś w garze, wynaleźć nowy cud krem na zmarszczki, pomruczeć kotu na odchodne i kręcić nosem gdy kogoś przeklinam.

Czas pokaże.